Czy da się schudnąć po trzydziestce, mając niedoczynność tarczycy, podwyższony cholesterol i problem z zajadaniem emocji słodyczami?
Historia Ani pokazuje, że tak – to możliwe, a kluczem nie jest idealna dieta, tylko mądra zmiana stylu życia, wsparta opieką dietetyka klinicznego i psychodietetyka.
Początek drogi – dieta bez zakazów
Kiedy Pani Ania pojawiła się po raz pierwszy w naszym gabinecie, miała konkretny cel: chciała schudnąć, ale równie mocno pragnęła poprawić swoje zdrowie.
Zgłosiła się do nas z diagnozowaną niedoczynnością tarczycy, podwyższonym cholesterolem i – jak sama przyznała – trudnością w radzeniu sobie z podjadaniem słodyczy. Jej podejście do diety było bardzo surowe i oparte na schemacie: wszystko albo nic.
Już na pierwszym spotkaniu zapytała:
– Czy mogę coś zjeść na swojej imprezie urodzinowej, jeśli właśnie zaczynam dietę?
Było w tym pytaniu coś poruszającego – smutek, że „bycie na diecie” oznacza rezygnację z przyjemności i radości. Nic dziwnego, skoro wcześniejsze doświadczenia z dietetykiem nie należały do pozytywnych.
Zdziwiło ją, że jako dietetyk kliniczny i psychodietetyk, nie zakazałam jej niczego. Wręcz przeciwnie – zachęciłam ją, by cieszyła się urodzinami i nie myślała wtedy o diecie. Bo zdrowa relacja z jedzeniem to coś więcej niż lista produktów dozwolonych i zakazanych.
Odchudzanie po 30 – realne i skuteczne
Dla Ani została przygotowana indywidualna dieta, ale nie była to sztywno narzucona lista posiłków do realizacji w 100%.
To był elastyczny plan żywieniowy, stworzony z uwzględnieniem jej preferencji, stylu życia, ale też chorób, takich jak niedoczynność tarczycy czy podwyższone stężenie cholesterolu. Dzięki temu czuła większą swobodę, a nie ograniczenia.
Z czasem nauczyła się wybierać to, na co miała ochotę, nie tracąc przy tym celu z oczu. To właśnie ta równowaga dała jej poczucie sprawczości i wolności w jedzeniu.
W międzyczasie pojawiła się dolegliwość ze strony układu pokarmowego – Helicobacter pylori. Wspólnie dostosowałyśmy dietę łatwo strawną, aby wesprzeć organizm w czasie leczenia. Dzięki temu możliwa była dalsza praca nad redukcją masy ciała bez nadmiernego obciążania żołądka.
Zmiana stylu życia i relacji z jedzeniem
Współpraca z psychodietetykiem pomogła Ani lepiej zrozumieć swoje zachowania i emocje związane z jedzeniem.
Zamiast myślenia „albo dieta, albo porażka” pojawiło się podejście: „robię dla siebie coś dobrego, nawet jeśli czasem się potknę”.
Z czasem Ania zaczęła regularnie trenować – nie dla utraty kilogramów, ale dla satysfakcji i energii. Sport stał się jej nową pasją, dającą nie tylko endorfiny, ale też poczucie sprawczości.
Rezultaty? Spektakularne!
W ciągu zaledwie kilku miesięcy:
📉 Masa ciała spadła o 15,4 kg (z 79,7 kg do 64,3 kg),
📉 Tkanka tłuszczowa zmniejszyła się o 11,1 kg (z 28,1 kg do 17,0 kg),
📉 Tkanka tłuszczowa trzewna spadła o 3 poziomy (z poziomu 5 do 2),
📉 BMI obniżyło się aż o 5,6 jednostki (z 28,9 do 23,3 kg/m²),
💪 Masa mięśniowa została zachowana (zmiana tylko o 0,1 kg),
💧 Zawartość wody w organizmie wzrosła o 4,5% (z 46,7% do 51,2%).
Słowa od naszje Pacjentki Ani dla Ciebie
„Gdybym miała powiedzieć coś każdej osobie, która dopiero zaczyna swoją drogę z odchudzaniem, a raczej ze zmianą sposobu odżywiania (bo tak do tego polecam podchodzić), to powiedziałabym tylko tyle, żeby być dla siebie wyrozumiałym, bo nie ma ludzi idealnych. Najważniejsze to wiedzieć do czego się zmierza i trzymać się tej drogi. Nawet jeśli zdarzą się wpadki to jest ok, nie trzeba się tym zadręczać. Czasami będzie dzień, dwa, albo tydzień że na chwilę z tej drogi się schodzi, ale najważniejsze jest żeby znowu na nią wracać i iść dalej. Małe odstępstwo na trasie nie znaczy, że nie dojdziemy do celu – nie można go tylko spuszczać z oczu.”
Jeśli jesteś zdecydowany na współpracę z dietetykiem, to polecamy Ci skorzystać z konsultacji diagnostycznej lub pakietu na start.
Masz pytania o współpracę? Nie jesteś pewna/y czy dasz radę? Napisz do nas, pomożemy Ci podjąć właściwą decyzję
Przeczytaj również
Leki na odchudzanie: Przełom w terapii czy szybka droga do efektu jo-jo?
Leki na odchudzanie – przełom czy prosta droga do efektu jo-jo?
Nowoczesne „zastrzyki na odchudzanie” zmieniają podejście do leczenia otyłości i dają spektakularne efekty na wadze. Ale czy są bezpieczne w długim terminie? W artykule analizujemy, jak działają analogi GLP-1, ile naprawdę można schudnąć, jakie niosą ryzyko dla mięśni i metabolizmu oraz dlaczego po ich odstawieniu zdrowie często „znika” razem z efektami. Sprawdź, kiedy farmakoterapia ma sens – i dlaczego dieta nadal wygrywa w długim terminie.
Dieta na jesień – co jeść, żeby wzmocnić odporność
Jesień to wyzwanie dla odporności i figury. Dowiedz się, co jeść i co suplementować, aby uniknąć infekcji i dodatkowych kilogramów. Na końcu artykułu czeka na Ciebie darmowy fragment naszej jesiennej diety – pobierz go i zacznij zdrowo jeść już dziś!
Metamorfoza Pana Mirka – jak zmiana nawyków pomogła schudnąć 12 kg i odzyskać energię
Praca zmianowa, nieregularne posiłki i brak energii – tak wyglądała codzienność Pana Mirka, zanim trafił do mojego gabinetu. W ciągu 3 miesięcy udało mu się schudnąć ponad 12 kg, zredukować tkankę tłuszczową aż o 10,5 kg i poprawić kondycję bez efektu jojo. Dziś cieszy się nową sylwetką i energią do działania – a wszystko to dzięki zmianie nawyków żywieniowych i konsekwencji. Przeczytaj jego historię i zobacz, że zdrowe odchudzanie naprawdę działa!








