Pan Mirek trafił do mnie po raz pierwszy 11 lutego z wagą 91,1 kg. Jego największym problemem było nieregularne jedzenie, praca na trzy zmiany i zbyt duże porcje. Mimo tego, że starał się być aktywny fizycznie, nie potrafił sam poradzić sobie z odchudzaniem. Zdrowotnie nic mu nie dolegało, ale czuł, że brak kontroli nad jedzeniem zaczyna odbierać mu energię i radość życia.
Już po kilku dniach od wprowadzenia nowego planu żywieniowego zauważył różnicę – poprawiło się samopoczucie, treningi na siłowni stały się łatwiejsze, a poziom energii wzrósł. To był pierwszy sygnał, że idziemy w dobrą stronę.
Wspólnie z żoną szybko dostrzegli, jakie błędy popełniali wcześniej w kuchni – zbyt duża ilość tłuszczu, monotonne posiłki i smażenie jako główna technika przygotowywania dań. Nauczyli się prostych zmian: odmierzania składników, większej różnorodności i zdrowych sposobów gotowania.
Pan Mirek śmiał się kiedyś, że choć jego żona zawodowo gotuje, to dopiero dzięki diecie oboje zaczęli naprawdę poznawać nowe smaki i cieszyć się gotowaniem.
Efekty? Od lutego do maja udało się zredukować ponad 12 kg masy ciała, zejść z poziomu 10 do 5 w zakresie tłuszczu trzewnego oraz poprawić wszystkie parametry zdrowotne – masa tkanki tłuszczowej spadła aż o 10,5 kg, a BMI zmniejszyło się z 29,1 do 25,2.
Najważniejsze jednak nie są same liczby. Pan Mirek sam mówi, że na wizytach czuł się „jak u psychologa” – bo oprócz przepisów i jadłospisu dostał także narzędzia do świadomego wyboru jedzenia. Nauczył się, jak kontrolować porcje, jak jeść na wakacjach bez wyrzutów sumienia i jak cieszyć się ulubionymi słodyczami czy lodami, bez efektu odbicia po urlopie.
Dziś waży 79 kg, czuje się lekko, ma więcej energii i przede wszystkim – nie traktuje diety jako chwilowej zmiany, tylko jako nowy styl życia.
Ta metamorfoza pokazuje, że kluczem do sukcesu nie są restrykcje, ale edukacja, wsparcie i małe kroki wprowadzane na co dzień.
Oto wyniki odchudzania naszego Pacjenta u dietetyka w Wodzisłąwiu Śląskim
Masa ciała: spadek z 91,1 kg do 79,0 kg → –12,1 kg
✅ Tkanka tłuszczowa: spadek z 24,1 kg (26,5%) do 13,7 kg (17,3%) → –10,5 kg tkanki tłuszczowej
✅ Tkanka tłuszczu trzewnego (wisceralna): spadek z 10 poziomu do 5 poziomu → poprawa bezpieczeństwa metabolicznego
✅ BMI: spadek z 29,1 (nadwaga) do 25,2 (górna granica normy) → –3,9 jednostki
✅ Masa mięśniowa: utrzymana na stabilnym poziomie (63,6 kg → 62,1 kg) → redukcja tłuszczu bez utraty mięśni
✅ Zawartość wody w organizmie: poprawa z 51,5% do 57,7% → lepsze nawodnienie i praca metabolizmu
W ciągu 3 miesięcy Pan Mirek schudł ponad 12 kg, z czego aż 10,5 kg to czysta tkanka tłuszczowa. Utrzymał masę mięśniową, obniżył tłuszcz trzewny do bezpiecznego poziomu i znacząco poprawił nawodnienie organizmu. To nie tylko zmiana sylwetki, ale przede wszystkim duży krok w kierunku zdrowia metabolicznego i lepszego samopoczucia.
Jeśli jesteś zdecydowany na współpracę z dietetykiem, to polecamy Ci skorzystać z konsultacji diagnostycznej lub pakietu na start.
Masz pytania o współpracę? Nie jesteś pewna/y czy dasz radę? Napisz do nas, pomożemy Ci podjąć właściwą decyzję
Przeczytaj również
Leki na odchudzanie: Przełom w terapii czy szybka droga do efektu jo-jo?
Leki na odchudzanie – przełom czy prosta droga do efektu jo-jo?
Nowoczesne „zastrzyki na odchudzanie” zmieniają podejście do leczenia otyłości i dają spektakularne efekty na wadze. Ale czy są bezpieczne w długim terminie? W artykule analizujemy, jak działają analogi GLP-1, ile naprawdę można schudnąć, jakie niosą ryzyko dla mięśni i metabolizmu oraz dlaczego po ich odstawieniu zdrowie często „znika” razem z efektami. Sprawdź, kiedy farmakoterapia ma sens – i dlaczego dieta nadal wygrywa w długim terminie.
Dieta na jesień – co jeść, żeby wzmocnić odporność
Jesień to wyzwanie dla odporności i figury. Dowiedz się, co jeść i co suplementować, aby uniknąć infekcji i dodatkowych kilogramów. Na końcu artykułu czeka na Ciebie darmowy fragment naszej jesiennej diety – pobierz go i zacznij zdrowo jeść już dziś!
Historia Pauliny: Jak 10 kg mniej zmieniło coś więcej niż tylko sylwetkę
Z Pauliną rozpoczęłyśmy współpracę w marcu 2024 roku w naszym gabinecie w Rybniku. Od samego początku było widać, że ma ogromną motywację – ale też wiele błędnych przekonań, które jak cień towarzyszyły jej przez lata. Paulina pracuje biurowo, jednak jej grafik jest...










